Azja,  Oman

Opuszczone wioski w Omanie

W Omanie jest dużo opuszczonych wiosek, a my wzięliśmy sobie za cel zobaczenie wszystkich 😊 Nie no, oczywiście żartujemy ale nie ukrywamy, że dużo frajdy mieliśmy ze szlajania się po nich. Poniżej opisujemy trzy z nich, ale jeśli będzie Wam mało to tutaj znajdziecie jeszcze inne wioski, które odpowiedziałyśmy przy okazji trekkingów. Wchodząc do takiej wioski mieliśmy wrażenie, że cofamy się w czasie o setki lat i aż trudno uwierzyć, że jeszcze w latach 90tych wiele z nich było zamieszkanych. Domy w wioskach są zbudowane z kamienia i cegieł z niewypalonej gliny, wzmocnione drewnianym szkieletem. Niektóre domki są bardzo małe ale zdarzają się też, jak w mieście Al Hamra, kilkupiętrowe kamienice. Większość wiosek została opuszczona w latach 90tych, po tym jak sułtan, w ramach programu modernizacji kraju, uruchomił dopłaty do budowy nowych domów. Omańczycy na szczęście nie zburzyli starych domów tylko założyli nowe wioski w innym miejscu. Obecnie wraz z rozwojem turystyki, część starych domów jest remontowana i zamieniana na hotele.

Pomimo, że stare wioski są opuszczone, to wokół nich nadal są uprawiane palmy daktylowe czy bananowce. Pola są nawadniane przy pomocy starego omańskiego systemu nawadniającego czyli falaja. Falaj (faladż) lub aflaj jeśli mówimy o liczbie mnogiej, jest to system kanałów nawadniających, dzięki którym woda z gór jest sprowadzana aż do wiosek w dolinach. W Omanie jest kilka tysięcy falajów o długości przekraczającej 3000 km, a pięć z nich jest wpisanych na listę dziedzictwa UNESCO. Ten system irygacyjny rozpowszechnił się w Omanie około V w.ne, chociaż niektóre źródła podają, że mogło to być dużo wcześniej. Falaje z reguły należą do całej społeczności, która z niego korzysta. Udziałowcy wyznaczają zarządcę kanału (Wakila), który ma przydzielonych pomocników do prac przy kanale oraz bankiera, który czuwa nad kwestiami finansowymi. Zarządca pilnuje sprawiedliwego podziału wody z kanału, w zależności od wkładu finansowego i wielkości upraw.

Co należy wiedzieć zanim uda się do takich wiosek? Warto ubrać porządniejsze buty, klapeczki czy sandały tym razem można sobie darować. Na ziemi leżą pokruszone cegły, kamienie, deski niekiedy z gwoździami, a czasami i szkło. To trochę taki urbex i należy się odpowiednio ubrać.  W kilku miejscach ruiny budynków były kilkupiętrowe, a schody aż kusiły aby się tam zapuścić. Nie będziemy ściemniać, kilka razy podjęliśmy to ryzyko ale najpierw sprawdziliśmy czy nie ma dziur w suficie i czy nie wygląda na taki, co się zaraz zapadnie. Dla nas to było niesamowite przeżycie, móc przechadzać się po tych wioskach.

Misfah Al Abriyyin.

To górska wioska położona ok. 1000 m npm, w okolicach Al Hamry. Ma ponad 300 lat, a jej nazwa wywodzi się od plemienia Al Abri, które tam zamieszkuje. Misfah Al Abriyyin leży na zboczu góry, domy opierają się na skałach i są zbudowane z kamieni powiązanych gliną. Tradycyjne dachy były pokryte liśćmi palmowymi. Wioska otoczona jest tarasami, na których uprawiane są palmy daktylowe i inne drzewa. Uprawy są nawadniane przez falaj, wzdłuż którego prowadzi ścieżka wokół wioski, z której rozpościerają się piękne widoki na okolicę. Stara część wioski, która była zrujnowana, aktualnie jest odnawiana i powstają tam restauracje oraz hotele. Jest to jedna z najpopularniejszych atrakcji turystycznych w Omanie.

Wśród tarasów z uprawami znajduje się Misfah Old House, w którym jest tradycyjna restauracja i hotel. W 2016r. odwiedził to miejsce książę Karol. Z tarasu rozpościera się niesamowity widok na wadi w dole, tarasy z palmami i nową część wioski.

Świetny widok na starą część wioski jest w nowej części Misfah Al Abriyyin, podajemy współrzędne 23.13622, 57.31108. Trzeba jechać do końca ulicy, jest tam niewielki parking.

Birkat Al Mouz

To miejsce leżące u stóp gór Hadżar, znane jest z ruin opuszczonej wioski, faladży i gajów palmowych. To jedno z najpiękniejszych miejsc w Omanie, a jego nazwa oznacza Bananowe Jezioro i rzeczywiście patrząc z punktu widokowego, okolica wygląda jak zielone jezioro otoczone górami. Pomiędzy palmami daktylowymi rosną też bananowce.

W Birkat al Mouz znajdują się dwa obszary ruin, kiedyś były zamieszkane przez dwa górskie plemiona. Wioska ucierpiała w latach 50tych w wyniku bombardowań prowadzonych przez Brytyjczyków w trakcie wojny górskiej. Chodząc po ruinach aż trudno uwierzyć, że jeszcze w latach 90tych mieszkali tam ludzie. Teraz gliniane domy rozpadają się, ale i tak robią wrażenie. Falaj, który płynie przez środek wioski został wpisany na listę UNESCO.

Będąc w tej wiosce trzeba zanurzyć się w gaj palmowy, najlepiej chodząc falajem. Można tam ukryć się przed słońcem i nacieszyć oczy zielenią po pustynnych widokach, jakie dominują w Omanie.

Chodząc między palmami daktylowymi można zobaczyć niebieskie ptaki, to kraski orientalne. Niestety są bardzo płochliwe więc trudno o zdjęcia, te które tu zamieszczamy udało nam się zrobić w Maskacie.

Najlepszy punkt widokowy na Birkat Al Mouz i okolicę jest ze wzgórza z masztem telekomunikacyjnym. Widać z niego ruiny, całą zieloną dolinę i góry ją otaczające- współrzędne 22.92291, 57.67724

Al Hamra

Al Hamra to miasto, które często jest pomijane w czasie podróży po Omanie. Wielu turystów mija je jadąc do Misfah Al Abriyyin lub na Jebel Shams ale niewielu zatrzymuje się w mieście. Na pierwszy rzut oka rzeczywiście miasteczko nie jest zbyt ciekawe ale na pewno warto pojechać do najstarszej części. W starej dzielnicy AL Hamra pełno jest opuszczonych, rozpadających się domów. Te domy są naprawdę duże jak kilkupiętrowe kamienice. W środku można znaleźć resztki mebli, stare książki czy ubrania.  Dawni mieszkańcy opuścili te gliniane domy i przenieśli się do nowszych dzielnic, które zostały zbudowane wokół ruin. Niektóre domy wyglądają jakby zostały opuszczone całkiem niedawno.

Teraz część tych budynków jest remontowana i zamieniana w hotele. My spędziliśmy nocleg w takim starym omańskim domu otoczonym palmami i bardzo nam się podobało.

Obok starej dzielnicy znajdują się plantacje palmowe i poletka z różnymi uprawami. Jest tam bardzo zielono, wygląda to zupełnie inaczej niż reszta Omanu. Nam trochę ta okolica przypominała Azję południowo-wschodnią😊

Warto wjechać na punkt widokowy na niewielkim wzgórzu jest stamtąd świetny widok na gaj palmowy i starą część miasta, tu są namiary: 23.11637, 57.27897.

W Omanie byliśmy od 14 grudnia 2022 r. do 10 stycznia 2023 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.