6 miesi臋cy w Azji,  Mjanma

Skuterem przez Kr贸lestwo Pagan

Z Nyaung Shwe (o naszym pobycie nad jeziorem Inle mo偶esz przeczyta膰 tutaj) dotarli艣my do Bagan (Pagan). Za 26 000 kiat (ok. 66 z艂) kupili艣my bilet na nocny bus. Tym razem, ze wzgl臋du na brak innej opcji, zmuszeni byli艣my skorzysta膰 z vip busa馃. Niestety nie jest to sleeping bus jak w Wietnamie. Nie ma miejsc le偶膮cych tylko lekko rozk艂adany fotel ale tylko osoba o wzro艣cie hobbita skorzysta z tego馃槙. To co oznacza vip? Ano jeden (kiepski) posi艂ek i stewardes臋 na pok艂adzie 馃檲. Pod wzgl臋dem wygody niewiele si臋 to r贸偶ni od zwyk艂ego busa. Podr贸偶 trwa艂a ok.10 godzin i na miejsce dotarli艣my o 6 rano. Pozosta艂a jeszcze tylko op艂ata turystyczna za wjazd do strefy archeologicznej 25 000 kiat (ok. 64 z艂, wa偶na 5 dni). Czytali艣my w necie, 偶e pono膰 w trakcie zwiedzania 艣wi膮ty艅 biletu nie sprawdzaj膮 ale nam kazali go pokaza膰 dwa razy ju偶 pierwszego dnia.  Przy mniej popularnych 艣wi膮tyniach rzeczywi艣cie nie sprawdzaj膮 ale trzeba mie膰 szcz臋艣cie aby przy wje藕dzie do Bagan nie kazali kupi膰 wej艣ci贸wki. S艂yszeli艣my, 偶e pono膰 ukrycie si臋 w busie dla lokals贸w by pomog艂o 馃槉.

Bagan, a w w艂a艣ciwie Pagan, by艂 stolic膮 pierwszego Imperium Birma艅skiego czyli Kr贸lestwa Paganu, kt贸re przetrwa艂o 250 lat od XI do XII wieku. Kr贸lestwo przyczyni艂o si臋 do rozpowszechnienia Birma艅skiej kultury i j臋zyka, a tak偶e Buddyzmu Therawady. W艂adcy Paganu zbudowali na terenie kr贸lestwa kilka tysi臋cy budowli sakralnych (艣wi膮ty艅, stup i klasztor贸w), w zale偶no艣ci od tego jak kto liczy, ta liczba waha si臋 od oko艂o 4600 do ponad 10 000 馃槉, a do dzi艣 przetrwa艂o 2200. Wiele 艣wi膮ty艅 zosta艂o zniszczonych podczas trz臋sie艅 ziemi i po偶ar贸w, czas te偶 zrobi艂 swoje. Dzi艣 niekt贸re, szczeg贸lnie cenne obiekty, s膮 zabezpieczone stalowymi rusztowaniami, jak na przyk艂ad Upali Thein, w kt贸rej znajduj膮 si臋 przepi臋kne freski. Do tej 艣wi膮tyni mo偶na wej艣膰 tylko z przewodnikiem, kt贸rego znajdziecie siedz膮cego gdzie艣 w cieniu.

Na szcz臋艣cie w naszym hotelu, mimo bardzo wczesnej pory, pozwolono nam si臋 od razu zameldowa膰 wi臋c wzi臋li艣my szybki prysznic i ruszyli艣my na zwiedzanie. Z ca艂ego serca mo偶emy poleci膰 miejsce, w kt贸rym si臋 zatrzymali艣my na ca艂y czas naszego pobytu. Dobra lokalizacja, przesympatyczni w艂a艣ciciele i obs艂uga oraz obfite 艣niadania (dania do wyboru z karty i codziennie inne dodatki) zas艂uguj膮 na rekomendacje. W hotelu po偶yczyli艣my za 8000 kiat za dob臋 (ok. 20 z艂) skuter elektryczny i ruszyli艣my w drog臋. Oczywi艣cie trzeba pami臋ta膰 o tym, aby akumulator by艂 na艂adowany na maxa bo mo偶na mie膰 problem z powrotem. Najlepiej ustali膰 przed wyjazdem jaki jest zasi臋g kilometrowy wypo偶yczanego sprz臋tu. I jeszcze jedna wa偶na uwaga dotycz膮ca odpowiedniego ubioru. Zakryte ramiona i kolana to mus, w ten spos贸b okazujemy szacunek. W Mjanmie szczeg贸lnie odczuli艣my to, 偶e mieszka艅cy s膮 bardzo wyczuleni na odpowiedni i skromny ubi贸r.

Zwyk艂e skutery spalinowe generalnie nie maj膮 prawa wjazdu do strefy archeologicznej, cho膰 lokalsi nie do ko艅ca si臋 tym przejmuj膮. W hotelu dostali艣my map臋 i w艂a艣cicielka zaznaczy艂a nam te najwa偶niejsze 艣wi膮tynie ale wed艂ug nas lepiej sprawdza si臋 metoda lu藕nego zwiedzania. Szczeg贸lnie jak ma si臋 na to kilka dni, tak jak my, i nie trzeba si臋 spieszy膰. My jad膮c do wskazanej nam „wa偶nej” 艣wi膮tyni po drodze wje偶d偶ali艣my do kilku innych 馃槉. I te odwiedzone przez przypadek okaza艂y si臋 by膰 najfajniejsze i praktycznie nie by艂o w nich ludzi. S膮 tam za to malowid艂a 艣cienne i dziesi膮tki figurek buddy, kt贸re robi膮 mega wra偶enie. Czasami trzeba by艂o, co prawda,  przebi膰 si臋 przez krzaki 馃檲 ale za to jakie swojskie klimaty 馃槏. I jak ju偶 si臋 przedostali艣my do takiej 艣wi膮tyni to by艂o w niej zdecydowanie wi臋cej ozd贸b, ni偶 w tych du偶ych i popularnych馃. Czasami spotykali艣my te偶 odpoczywaj膮cych lokals贸w, czasami le偶eli na pod艂odze w 艣wi膮tyni, a w okolicy pas艂y si臋 krowy.

Od jakiego艣 czasu podziwianie wschod贸w i zachod贸w s艂o艅ca nad Baganem jest utrudnione馃槙. Kiedy艣 mo偶na by艂o to robi膰 z taras贸w r贸偶nych 艣wi膮ty艅, niestety w ostatnim czasie zosta艂y one pozamykane. Przyczyny s膮 dwie. Pierwsza to 艣miertelny wypadek ameryka艅skiej turystki, kt贸ra spad艂a z 艣wi膮tyni bo oderwa艂 si臋 gzyms. Drugi pow贸d to wybudowanie wie偶y widokowej z barem i oczywi艣cie p艂atnym kilka dolar贸w wjazdem wind膮. Nie byli艣my tam ale s艂uchy nios膮, 偶e widok jest kiepski馃. Odwiedzaj膮c 艣wi膮tynie starali艣my si臋 zwraca膰 uwag臋 na jej stan i z przykro艣ci膮 musimy stwierdzi膰, 偶e spora cz臋艣膰 z nich naprawd臋 stwarza艂aby zagro偶enie, gdyby si臋 na ni膮 wdrapa膰. Wydaje si臋, 偶e ulubionym sportem turyst贸w sta艂o si臋 poszukiwanie otwartych jeszcze 艣wi膮ty艅 aby m贸c si臋 na ni膮 wspi膮膰馃檲. Przyznajemy si臋 bez bicia, 偶e te偶 nas to dopad艂o o czym za chwilk臋. Oczywi艣cie, gdzie op臋tany turysta tam i lokals z inwencj膮 i smyka艂k膮 do biznesu, kt贸ry ch臋tnie wska偶e najlepsze miejsce aby podziwia膰 np. wsch贸d s艂o艅ca za odpowiednim wynagrodzeniem 馃. Bardzo cz臋sto, gdy zbli偶a艂a pora zachodu s艂o艅ca, na ulice wyje偶d偶ali przedsi臋biorczy lokalsi i ju偶 z daleka nawo艂ywali, 偶e tylko oni mog膮 wskaza膰 idealne miejsce do podziwiania tego cudownego momentu.

Wr贸膰my zatem do nowego „sportu” w Bagan uprawianego przez turyst贸w. Jak wspomnieli艣my, nas te偶 to dopad艂o i postanowili艣my samodzielnie poszuka膰 tak膮 miejsc贸wk臋 na wsch贸d s艂o艅ca. Wstali艣my w nocy i uzbrojeni w latarki ruszyli艣my na 艂owy. Ile偶 to emocji i adrenaliny w zagl膮dania po ciemaku do 艣wi膮ty艅. Nagle widzimy schody zakryte tylko kup膮 wyschni臋tych krzak贸w. Przedzieramy si臋 i wspinamy do g贸ry i…niestety przed nami ukazuje si臋 widok krat z艂膮czonych w kilku miejscach metalowym drutem. Nagle s艂ycha膰 g艂os Kasi: szkoda, 偶e nie mamy narz臋dzi aby przeci膮膰 drut馃槺. Robert na to: ale wiesz, 偶e by艂oby to w艂amanie?馃く. Wychodzimy zrezygnowani, po drodze mijaj膮c dw贸ch mieszka艅c贸w, kt贸rzy zaalarmowani 艣wiat艂em naszego skutera i przyszli zobaczy膰 co kombinujemy. Wtedy opami臋tali艣my si臋 i dotar艂o do nas, 偶e chyba jednak przesadzamy馃樁.

Przyje偶d偶aj膮c do Bagan mieli艣my niesamowite szcz臋艣cie, bo odbywa艂 si臋 tam akurat Full Moon Festiwal, znany te偶 jako festiwal 艣wiat艂a. W zwi膮zku z tym do miasta zjecha艂o si臋 mn贸stwo ludzi, co ma oczywi艣cie swoje plusy i minusy. Dzie艅 Pe艂ni Ksi臋偶yca Thadingyut jest jednym z najwa偶niejszych 艣wi膮t w Mjanmie. Podczas tego buddyjskiego 艣wi臋ta celebruje si臋 powr贸t Buddy z nieba. Uwa偶a si臋, 偶e Budda i inne niebia艅skie istoty zbudowa艂y 鈥瀌rabin臋 gwiezdn膮鈥 na drodze Buddy na ziemi臋, a ludzie roz艣wietlaj膮 swoje domy, aby go powita膰. Dzi艣 tradycja o艣wietlania budynk贸w nadal trwa, szczeg贸lnie wida膰 to w 艣wi膮tyniach, ale i zwyk艂e domy te偶 s膮 dekorowane pal膮cymi si臋 艣wieczkami. To, 偶e mogli艣my uczestniczy膰 w tym pi臋knym 艣wi臋cie razem z mieszka艅cami by艂o dla nas cudownym i niezapomniany prze偶yciem. 

Na szcz臋艣cie przez pierwsze dwa dni przed 艣wi臋tem zd膮偶yli艣my zobaczy膰 te wa偶niejsze 艣wi膮tynie, w kt贸rych p贸藕niej, w zwi膮zku z odbywaj膮cym si臋 艣wi臋tem, by艂 t艂ok馃槉. Gdy t艂umy zjecha艂y do miasta zwiedzali艣my mniej popularne 艣wi膮tynie na uboczu, gdzie zazwyczaj byli艣my sami馃槏. I te podoba艂y si臋 nam najbardziej. Czasami trafili艣my oczywi艣cie na grupk臋 zwiedzaj膮cych lokals贸w i wtedy oczywi艣cie odbywa艂a si臋 obowi膮zkowa sesja zdj臋ciowa馃檲. Ci bardziej 艣miali sami podchodzili do nas z aparatem, inni czaili si臋 i wtedy sami proponowali艣my wsp贸lne zdj臋cie 馃槉.

Niestety s膮 te偶 smutniejsze sytuacje. Dzieci zbieraj膮 suweniry od turyst贸w w postaci pieni臋dzy w ich walucie, a nast臋pnie te same dzieci u innych turyst贸w pr贸buj膮 je wymieni膰 na tamtejsza kas臋 馃槙. Doros艂ym te偶 si臋 to zdarza ale rzadziej. Na punktach widokowych (ma艂e g贸rki) momentami ma si臋 wra偶enie, 偶e wi臋cej jest tu miejscowych sprzedaj膮cych r贸偶no艣ci ni偶 samych turyst贸w.

W ko艅cu nadszed艂 czas na upragniony wsch贸d s艂o艅ca. Kiedy pierwszego dnia nie uda艂o nam si臋 znale藕膰 otwartej 艣wi膮tyni, z kt贸rej na legalu mogliby艣my go podziwia膰, postanowili艣my wspom贸c si臋 „wskaz贸wkami” jednego z mieszka艅c贸w, kt贸ry nas zaczepi艂. Um贸wili艣my si臋 z nim, 偶e poka偶e nam otwart膮 jeszcze 艣wi膮tyni臋, z kt贸rej rozpo艣ciera si臋 cudowny widok, a my w zamian za to, jak b臋dziemy zadowoleni, to mo偶e kupimy od niego obraz „malowany piaskiem”. Przystali艣my na to, bo i tak mieli艣my w planie go naby膰, jako pami膮tk臋 z tego wspania艂ego miejsca. Te obrazy s膮 bardzo charakterystyczne i Bagan z nich s艂ynie. Pono膰 mo偶na je kupi膰 te偶 w innych miejscach w kraju ale s膮 gorszej jako艣ci. G艂贸wnym motywem tym obraz贸w jest zazwyczaj 偶ycie Buddy, mnich贸w lub mieszka艅c贸w. S膮 one odwzorowywane wg tych samych wzor贸w wi臋c praktycznie pod ka偶d膮 艣wi膮tyni膮 zobaczymy takie same obrazki. Maj膮c na uwadze, 偶e obrazek mo偶na by艂o 艂atwo przewie艣膰 zwini臋ty w rulon i by艂 lekki, zdecydowali艣my si臋 naby膰 taki od naszego „artysty”. Zanim jednak kupili艣my obrazek, wspi臋li艣my si臋 na dach 艣wi膮tyni aby sprawdzi膰 czy rzeczywi艣cie widok jest tak pi臋kny, jak zachwala艂 go nasz przewodnik. I faktycznie taki by艂, oczyma wyobra藕ni widzieli艣my si臋 tam nast臋pnego dnia o 艣wicie, podziwiaj膮cych ten wspania艂y spektakl 艣wiat艂a.

Pomimo tego, 偶e nie jeste艣my mi艂o艣nikami zrywania si臋 skoro 艣wit z wyrka, kolejnego dnia ponownie wstali艣my, gdy za oknem jeszcze by艂o ciemno i ponownie ruszyli艣my na wsch贸d s艂o艅ca. Tym razem mieli艣my praktycznie pewno艣膰, 偶e nam si臋 uda go zobaczy膰 z tak bardzo wyczekiwanej perspektywy. Po dotarciu do 艣wi膮tyni (z lekkimi problemami aby trafi膰 w to samo miejsce po ciemku) i wdrapaniu si臋, na otwart膮 i bez zakazu wspinania 馃榿, naszym oczom ukaza艂 si臋 pi臋kny widok wschodu s艂o艅ca nad 艣wi膮tyniami i balooony馃槏. Sami nie zdecydowali艣my si臋 na lot balonem bo kosztuje to ok. 400 $ za osob臋 za godzin臋 przyjemno艣ci 馃槙, ale na szcz臋艣cie s膮 ludzie, kt贸rych na to sta膰, a dzi臋ki temu my plebsik mamy 艂adny widok dziesi膮tek balon贸w na tle wschodz膮cego s艂o艅ca 馃槏.

Drugi dzie艅 Full Moon festiwal by艂 jeszcze ciekawszy. Oj dzia艂o si臋馃槏. Aby dosta膰 si臋 do 艣wi膮ty艅 trzeba by艂o pokona膰 mega korek i Robert lawirowa艂 pomi臋dzy samochodami jak lokals 馃槤. Jak wspomnieli艣my wcze艣niej, do miasta zjecha艂y si臋 t艂umy ludzi i by艂o to momentami troszk臋 uci膮偶liwe ale otrzymali艣my tyle przejaw贸w sympatii od ludzi, 偶e szok 馃槏. 艢wi膮tynie zosta艂y pi臋knie udekorowane 艣wieczkami, co tworzy艂o niesamowit膮 atmosfer臋. Oczywi艣cie atmosfera mistycyzmu by艂a w tych mniejszych i mniej obleganych 艣wi膮tyniach bo tych du偶ych by艂o mn贸stwo ludzi ale i nawet tam by艂o niesamowicie. Ponownie stwierdzamy, 偶e mieli艣my mn贸stwo szcz臋艣cia, 偶e w艂a艣nie w tym okresie trafili艣my do Bagan.

Podczas ostatniego dnia pobytu w Bagan skuter elektryczny dwukrotnie odm贸wi艂 pos艂usze艅stwa 馃檲. Za pierwszym razem Robert popycha艂 go nog膮 podczas wjazdu pod g贸rk臋, a z g贸rki jechali艣my si艂膮 rozp臋du i tak si臋 jako艣 dotoczyli艣my do hotelu馃ぃ. Niestety drugi raz tego samego dnia by艂 jeszcze gorszy bo skuter nie by艂 w og贸le w stanie jecha膰 z nami dwojgiem. Po chwili jak stan臋li艣my na poboczu podjechali m艂odzi ludzie i zaproponowali pomoc. Kasia na trzeciego wsiad艂a na ich skuter, a kierowca tego偶 skutera nog膮 popycha艂 jeszcze skuter Roberta i tak dojechali艣my do hotelu 馃榿.

Praktycznie przez ca艂y pobyt w Bagan 偶ywili艣my si臋 pobliskiej knajpce Comfort Restaurant i z ca艂ego mo偶emy j膮 poleci膰. Zajadali艣my si臋 shan noodle, sa艂atk膮 z papai, sa艂atk膮 z li艣ci herbaty i rybnym curry. Ceny przyzwoite, porcje spore i mi艂a obs艂uga, a w艂a艣cicielka cz臋stowa艂a nas  gratisowym deserem. Oczywi艣cie za ka偶dym razem zostawiali艣my napiwek w wysoko艣ci przewy偶szaj膮cej warto艣膰 deseru, bo g艂upio by nam by艂o bra膰 co艣 za darmo.

Co my艣limy o ludziach w Mjanma? S膮 przesympatyczni i niezm臋czeni jeszcze turystami i to jest cudowne. Na ka偶dym kroku spotykali艣my si臋 z u艣miechami i serdeczno艣ci膮. W Bagan codziennie rano byli艣my 艣wiadkami karmienia mnich贸w przez mieszka艅c贸w. Na szcz臋艣cie nie odbywa si臋 to w blasku flaszy aparat贸w fotograficznych turyst贸w jak w Laosie w Luang Prabang. Tu jest zdecydowanie kameralnie i odbywa si臋 z szacunkiem do mnich贸w. 

Cieszymy si臋, 偶e na Bagan przeznaczyli艣my pe艂ne cztery dni. Dzi臋ki temu mogli艣my niespiesznie odwiedza膰 kolejne 艣wi膮tynie. Zwiedzanie zaczynali艣my z samego rana aby zd膮偶y膰 przed skwarem, nast臋pnie kr贸tko po po艂udniu wracali艣my na lunch oraz aby odpocz膮膰 troch臋 w hotelu (w tym czasie 艂adowali艣my skuter), a nast臋pnie wracali艣my na szlak. Nam najbardziej podoba艂y si臋 艣wi膮tynie z dala od g艂贸wnych dr贸g. Czasami musieli艣my przedziera膰 si臋 przez pola i krzaki ale by艂o warto bo czeka艂y na nas pere艂ki 馃槏. Te najbardziej popularne 艣wi膮tynie okaza艂y si臋 by膰 mniej interesuj膮ce i nie specjalnie nam si臋 spodoba艂y. Owszem s膮 du偶e i z zewn膮trz robi膮 wra偶enie ale w 艣rodku, poza t艂umem turyst贸w, rzadko by艂o co艣 ciekawego 馃槙. 呕adnych tam fresk贸w czy innych malowide艂, tylko niezliczone ilo艣ci podobnych do siebie figurek Buddy. Po dw贸ch dniach, kiedy zobaczyli艣my te najbardziej popularne, mapa posz艂a w k膮t i ruszyli艣my przed siebie, zatrzymuj膮c si臋 co i rusz.

W Bagan byli艣my od 10 do 13 pa藕dziernika 2019 roku.