6 miesi臋cy w Azji,  Laos

Kraina 4000 wysp w Laosie

Wyspa Don Det w krainie 4 000 wysp by艂a naszym pierwszym przystankiem w  Laosie. Co prawda ze wzgl臋d贸w logistycznych sp臋dzili艣my noc w Savannakhet ale tego nie liczymy 馃槉. Do Laosu przyjechali艣my z Hue (o naszym pobycie w tym mie艣cie mo偶esz przeczyta膰 tutaj). Niestety nie by艂o bezpo艣redniego transportu do Pakse i musieli艣my jecha膰 przez Savannakhet. Koszt biletu to ok.50z艂. za osob臋. Z Hue mieli艣my wyjecha膰 ok. o godz. 8.00. i kiedy weszli艣my do naszego autobusu, to w miejscu, gdzie teoretycznie powinno by膰 miejsce na nasze nogi, le偶a艂y pi臋trz膮ce si臋 paczki. Musieli艣my przenie艣膰 je w inne miejsce bo inaczej jechaliby艣my z nogami pod brod膮. Niestety wszystkie miejsca wygl膮da艂y tak samo. Okaza艂o si臋, 偶e nasz autobus s艂u偶y r贸wnie偶 za ci臋偶ar贸wk臋 i wszelkie wolne miejsca, w艂膮czenie z kilkoma rz臋dami siedze艅 na ko艅cu, zawalone by艂y kartonami i workami z r贸偶nymi towarami. Po ok. 1,5 godziny podr贸偶y zatrzymali艣my si臋 i nagle do autobusu wpad艂o z krzykiem kilkana艣cie os贸b oferuj膮c 偶are艂ko tj. pieczony kurczak, jajka, ry偶 gotowany, szasz艂yki z robak贸w, owoce, napoje itp. Co za harmider, chyba sprzedaj膮cych by艂o wi臋cej ni偶 pasa偶er贸w 馃ぃ. I tak dwa razy.

Do Savannakhet dotarli艣my o godz. 18.00. Na samej granicy by艂 jeszcze post贸j ok. 2 godzin na obiadek i inne takie. Na przej艣ciu granicznym lepiej za wiz臋 zap艂aci膰 w $, wtedy kosztuje 30$ (ok.120 z艂). Jak si臋 p艂aci w kipach, to bior膮 r贸wnowarto艣膰 350 000 kip czyli 40$ (ok. 160 z艂). Takie dziadostwo馃槇. My oczywi艣cie mieli艣my kipy wi臋c Robert pobieg艂 szuka膰 kantoru. Okaza艂o si臋, 偶e pieni膮dze mo偶na wymieni膰 w miejscowym spo偶ywczaku 馃槉. Jak wypisywali艣my druki do wizy, to nasz autobus zacz膮艂 odje偶d偶a膰 z naszymi plecakami. Kasia ruszy艂a w pogo艅 za nim i ma艂o co, aby nielegalnie przekroczy艂a granic臋 馃檲. Dobrze, 偶e nie strzelali 馃槀. Ale stra偶 graniczna taka by艂a (na szcz臋艣cie dla Kasi) ospa艂a, 偶e nie zd膮偶y艂a wyci膮gn膮膰 broni 馃ぃ馃ぃ馃お.

Nast臋pnego dnia o godzinie 7.00 rano ruszyli艣my w ko艅cu do Pakse. Bilet贸w nie mo偶na kupi膰 z wyprzedzeniem, tylko dopiero w dniu wyjazdu na dworcu wi臋c mieli艣my lekkiego stresa czy b臋d膮 miejsca ale uda艂o si臋. Koszt 40 000 kip za osob臋 (ok. 18 z艂), a czas przejazdu to 6 godzin. Bilet by艂 na autobus vip ale to bardzo myl膮ca nazwa. Generalnie autobusy w Laosie bardzo odbiegaj膮 jako艣ci膮 od tych, do kt贸rych byli艣my przyzwyczajeni w Wietnamie. S膮 to zazwyczaj rz臋chy z niewygodnymi siedzeniami, zapchane lud藕mi, ale przede wszystkim towarem pod sam sufit. Ma艂o jest te偶 nocnych bus贸w. Jak podjechali艣my na dworzec w Savannakhet to widzieli艣my 鈥瀗ocny鈥 bus do Pakse. Odje偶d偶a艂 o godz. 18.00 wi臋c na miejscu by艂by ok. 2 w nocy, co jest troch臋 bez sensu. I nie by艂 to sleeping bus, a zwyk艂y z miejscami siedz膮cymi, a na dodatek jego wygl膮d nie zach臋ca艂 do sp臋dzenia w nim tylu godzin.

Postanowili艣my wi臋c przenocowa膰 w tym mie艣cie. Zrzucili艣my plecaki i udali艣my si臋 „na miasto” celem konsumpcji, bo strasznie burcza艂o nam z g艂odu w brzuchach. Samo miasteczko to raczej nic ciekawego ale warto poby膰 w nim cho膰by dla samego klimatu i bardzo sympatycznych ludzi. Wracaj膮c do pokoju poszli艣my si臋 rozliczy膰 za nocleg aby nie robi膰 tego rano, a pani w recepcji zapyta艂a si臋 nas ile powinni艣my zap艂aci膰 bo sama nie pami臋ta馃き. Powiedzia艂a te偶, 偶e mo偶emy sobie rano zrobi膰 kaw臋 i zje艣膰 banany bo niestety 艣niadanie serwowane jest dopiero od godz 7.00, a my musieli艣my wyj艣膰 wcze艣niej. Nast臋pnego dnia rano wychodzimy z hotelu na autobus i okaza艂o si臋, 偶e Pani wsta艂a specjalnie aby zrobi膰 nam jajeczka sadzone 馃槏. Mo偶emy poleci膰 hotelik Joli Guesthouse, w kt贸rym nocowali艣my, nie tylko ze wzgl臋du na to, 偶e sympatyczny personel przygotowa艂 nam rano 艣niadanie. Mieli艣my te偶 do dyspozycji du偶y pok贸j z 艂azienk膮, ciep艂膮 wod膮 i mini kosmetykami. Dodatkowo woda, kawa, herbata i banany dost臋pne ca艂y czas. W okolicy jest te偶 kilka mini market贸w oraz kilka stoisk z ulicznym jedzonkiem. Dodatkowo to bardzo ciche miejsce. Niestety rano pada艂 deszcz wi臋c postanowili艣my pojecha膰 tuk tukiem na dworzec autobusowy. Odleg艂o艣ci ma艂a bo raptem nieca艂e 2 km ale chcieli za to od nas 20 000 kip za osob臋, transport wyni贸s艂by nas ok. 20 z艂. 馃槺, czyli po艂ow臋 tego co autobus mi臋dzymiastowy. Oszaleli, nie pozosta艂o nam nic innego jak ruszy膰 z buta. Taki ma艂y zonk na koniec pobytu w tym mie艣cie.

Gdy dojechali艣my do Pakse, to musieli艣my przemie艣ci膰 si臋 na dworzec po艂udniowy, bo to w艂a艣nie stamt膮d odje偶d偶aj膮 busy do Nakasong. Zawi贸z艂 nas tam ma艂y songthaews, a w mi臋dzy czasie zmienili艣my jeszcze 艣rodek transportu bo kierowcy nas sobie przekazali gdzie艣 na trasie 馃槉. Koszt wyni贸s艂 nas 20 000 kip贸w za osob臋 (ok. 9 z艂.). Nast臋pnie czeka艂 nas jeszcze bus z Pakse do Nakasong. Koszt biletu za osob臋 to 40 000 kip贸w (ok. 18 z艂), a czas jego przejazdu 3 godziny. Niestety autobus turystyczny odje偶d偶a tylko raz dziennie o godzinie 8.00 rano wi臋c nie zd膮偶yli艣my na niego i jechali艣my songthaews. Tym razem by艂a to wi臋ksza wersja czyli zwyk艂a ci臋偶ar贸wka z 艂awkami po bokach i miejscem na towar po艣rodku. Oczywi艣cie przestrze艅 艂adunkowa by艂a wykorzystana maksymalnie. Ci, co si臋 nie zmie艣cili na pace, wisieli na zewn膮trz trzymaj膮c si臋 drabinek. Niestety nie jest to wygodny 艣rodek transportu, trz臋sie strasznie, jest tak ciasno, 偶e ruszy膰 si臋 nie mo偶na, a z drogi kurzy si臋 jak jasna cholera. W ko艅cu dojechali艣my cali, lekko poobijani z b贸lem plec贸w i udali艣my si臋 do portu. Dalej tylko 10 min. 艂贸dk膮 na wysp臋 Don Det (koszt 15 000 kip贸w czyli ok. 7 z艂) i w艂aaala, po dw贸ch dniach jeste艣my u celu czyli w krainie 4 000 wysp 馃榿馃檲. Nocleg mieli艣my zarezerwowany w Riverside Bungalows ale jako艣 specjalnie nie polecamy tego miejsca. Niby chatka nad rzek膮, a tego oczekiwali艣my, ale jaka艣 taka szarobura i przygn臋biaj膮ca. Dodatkowo nasz pok贸j mia艂 tylko jeden hamak i to wielko艣ci膮 dostosowany do dziecka (ewentualnie hobbita) wi臋c nie ma mowy o jakim艣 mega wygodnym relaksie. Sam pok贸j by艂 ciemny i pomimo wentylatora, strasznie by艂o w nim duszno, a偶 g艂owa momentami bola艂a. Wi臋kszo艣膰 czasu sp臋dzali艣my wi臋c w pobliskiej restauracji Crazy Gecko, gdzie mieli wygodne le偶anki, zimne BeerLao, smaczn膮 kaw臋, szybkie wifi i dobre jedzenie (cho膰 porcje mog艂yby by膰 wi臋ksze ale w ko艅cu liczy si臋 jako艣膰, a nie ilo艣膰 馃槉).

Do Don Det przybyli艣my w celu stricte relaksacyjnym.  Po gwarnych ulicach Wietnamu i czasie sp臋dzonym na intensywnym zwiedzaniu, marzy艂a nam si臋 odrobina spokoju oraz wyciszenia. I trafili艣my idealnie. Pobyt w tej krainie to idealne miejsce aby zwolni膰 i porobi膰 totalnie nic. Pocz膮tkowo podeszli艣my do艣膰 sceptycznie do opis贸w w internecie, 偶e to miejsce, gdzie nie b臋dzie chcia艂o si臋 zej艣膰 z hamaka lub le偶anki ale鈥 i nas to w ko艅cu dopad艂o 馃槉. O wyspie Don Det m贸wi si臋, 偶e jest ta艅sza i bardziej backpackerska ni偶 Don Khon. Obie wyspy s膮 po艂膮czona mostem wi臋c nie ma problemu 偶eby uda膰 si臋 na t臋 drug膮 i zobaczy膰, czy trawa nie jest tam czasami bardziej zielona 馃槉.

Pierwszego dnia zamiast zacz膮膰 b艂ogie lenistwo, postanowili艣my jednak ruszy膰 na rowerach na spokojny objazd okolicy, aby zorientowa膰 si臋 co i jak. Koszt wypo偶yczenia roweru za dzie艅 to 10 000 kip (ok. 4,50 z艂). Wyspa Don Det, kt贸r膮 wybrali艣my na miejsce pobytu jest ma艂a i da艂o si臋 j膮 objecha膰 bardzo spokojnym tempem w ok. 2 godziny.  I dobrze, bo jak zalegli艣my na le偶ance nad Mekongiem w Crazy Gecko Bar z zimnym piwkiem w d艂oni, to ju偶 przepadli艣my z kretesem馃き. Widoki jakie mija si臋 w drodze, to po prostu co艣 pi臋knego. Najczystsza posta膰 laota艅skiej wsi. Ci膮gle przystawali艣my aby zrobi膰 zdj臋cie bo od cudnych kadr贸w a偶 w g艂owie si臋 kr臋ci艂o. Tak soczystej zieleni ry偶owych p贸l dot膮d nie widzieli艣my. W trasie mijali艣my ludzi pracuj膮cych na polu, dzieci bawi膮ce si臋 na drodze oraz zwierz臋ta wyleguj膮ce si臋 w cieniu drzew. Ewidentnie czas p艂yn膮艂 tam wolniej i spokojniej, a tego w艂a艣nie oczekiwali艣my od tego miejsca. 

Wracaj膮c z wycieczki postanowili艣my zobaczy膰 zach贸d s艂o艅ca i ponownie wyl膮dowali艣my w barze 馃お. Ale mamy usprawiedliwienie, po dw贸ch dniach w podr贸偶y nale偶a艂 nam si臋 porz膮dny chillout 馃榿.

Cena du偶ego (640ml) Beerlao na wyspie, zar贸wno w knajpie jak i w sklepie, to 12 000 kip (ok. 5,40 z艂., na l膮dzie to ok. 4,5 z艂.). Skoro cena piwa jest taka sama, to a偶 prosi si臋 aby zwiedzi膰 okoliczne bary, kt贸rych jest ca艂kiem sporo na wyspie. Cz臋艣膰 z nich ma idealny wystr贸j sprzyjaj膮cy wypoczynkowi tj. materace i le偶anki u艂o偶one na pod艂odze z du偶膮 ilo艣ci膮 poduch oraz hamaki. Pepsi, cola, fanta itp kosztuj膮 w knajpie 5 000 kip (ok. 2,5 z艂), a owocowe shake 10 000 kip (ok. 5 z艂). Generalnie w knajpce obiad mo偶na kupi膰 za cen臋 od 15 000 kip (6,70 z艂) do ok. 40 000 kip (18 z艂). 艢niadanie od ok. 10 000 kip (ok. 4,50 z艂) do 25 000 kip (ok. 11 z艂). Kawa kosztuje 5 000 kip (ok. 2,25 z艂) ale jej smak jest niestety bardzo daleki od tej w Wietnamie 馃槙. Wypo偶yczenia skutera to koszt ok. 80 000 kip (ok.  35 z艂). Pranie 8 000 kip za 1 kg. (ok. 3,60 z艂). A teraz hit hit贸w, tutejsza 艂yski, kt贸re na l膮dzie kosztuje 10 000 kip (ok. 4,60 z艂) za 3/4 litra 馃榿 i da艂o si臋 j膮 wypi膰 bez wi臋kszego uszczerbku na zdrowiu, no chyba, 偶e kto艣 przeholuje z ilo艣ci膮馃ぃ (nam jednak bardziej przypad艂a do gustu ta w Birmie). Nie wiemy ile kosztuje na wyspie bo zrobili艣my niezb臋dne zapasy jeszcze na l膮dzie馃お. Na wyspie jest sporo sklep贸w, w kt贸rych mo偶na dosta膰 jedzenie, alkohol, kosmetyki, pami膮tki i przek膮ski wi臋c je艣li kto艣 nie zrobi zakup贸w wcze艣niej, to nie umrze z g艂odu i pragnienia.

Oczywi艣cie kolejnego dnia zamiast odpoczywa膰 ponownie po偶yczyli艣my rower i przejechali艣my mostem, tym razem na s膮siedni膮 wysp臋 Don Khon. Tu mieli艣my w planie wodospady 馃槉, w ko艅cu Laos z nich s艂ynie. W internetach czytali艣my, 偶e koszt samego przejazdu przez most to 35  000 kip (ok. 17 z艂), innym razem, 偶e op艂ata ta zawiera r贸wnie偶 wst臋p na wodospad. Od nas nikt op艂aty za przejazd nie pobra艂. Pewnie no艂 sizon馃榿. Niedaleko mostu mo偶ecie znale藕膰 star膮 lokomotyw臋, jest to pozosta艂o艣膰 po pierwszej linii kolejowej w Laosie. By艂a to kolej w膮skotorowa, kt贸ra mia艂a d艂ugo艣膰 7 km i bieg艂a przez wyspy Don Det i Don Khon. Most, kt贸ry 艂膮czy wyspy by艂 pierwotnie mostem kolejowym. Linia zosta艂a zbudowana w 1893 r. przez Francuz贸w, oczywi艣cie r臋kami miejscowych robotnik贸w, po to aby mo偶na by艂o l膮dem omin膮膰 wodospady na Mekongu, kt贸re blokowa艂y transport rzek膮.

Po drodze mieli艣my takie widoki, 偶e ponownie szcz臋ka opada艂a i to nie raz, nie dwa. Ci臋偶ko ujecha膰 wi臋kszy kawa艂ek, 偶eby nie przysta膰 i podziwia膰.

Pierwszy na naszej trasie by艂 wodospad Khone Paksy.  Wst臋p do niego jest wolny i jak my przyjechali艣my to nikogo tam nie by艂o poza nami.

Aby dosta膰 si臋 do kolejnego wodospadu Tad Khone Pa Soi trzeba by艂o przej艣膰 przez zamkni臋ty most, w kt贸rym brakowa艂o kilkunastu desek 馃檲. Pocz膮tkowo mieli艣my obiekcje co do przej艣cia przez niego ale ciekawo艣膰, jak wygl膮da kolejny wodospad, zwyci臋偶y艂a i przeszli艣my na drug膮 stron臋. Nie r贸bcie tego sami w domu 馃槉 馃槉. Sam wodospad Tad Khone Pa Soi robi mega wra偶enie. Ile偶 to hektolitr贸w wody si臋 tam przelewa 馃槺.

Zm臋czeni emocjami dot. przeprawy przez dziurawy most udali艣my si臋, a jak偶e,  do baru nad Mekongiem na zas艂u偶one Beerlao. Tam w menu wypatrzyli艣my sticky rice mango i rzucili艣my si臋 na nie, jak by艣my dwa dni nie jedli 馃槉. W艂a艣ciciel widz膮c to mia艂 z nas ubaw, 偶e pocz臋stowa艂 nas tutejsz膮 pyszn膮 whisky ry偶ow膮 Lao Lao

Na koniec przeja偶d偶ki udali艣my si臋, aby zobaczy膰 jak wygl膮da tutejsza pla偶a 馃榿. Niestety z艂apa艂a nas ulewa wi臋c szybko uciekli艣my. Ledwo zd膮偶yli艣my schowa膰 drona, bo dos艂ownie rozpada艂o si臋 w kilkana艣cie sekund. Sama pla偶a czterech liter nie urywa ale i my nie jeste艣my fanami pla偶ingu, za bardzo nas nosi.

Ostatni dzie艅 sp臋dzili艣my zwisaj膮c w hamaku. W planie by艂o co prawda poszukiwanie delfin贸w kr贸tkog艂owych (irrawaddy) 偶yj膮cych w Mekongu ale niestety pogoda pokrzy偶owa艂a nam plany bo ca艂y dzie艅 pada艂o. Zreszt膮 znaj膮c nasze szcz臋艣cie do zwierz膮t (patrz 3krotna pr贸ba zobaczenia mant) i tak pewnie by艣my ich nie spotkali. Zalegli艣my wi臋c w hamaku, sp臋dzaj膮c tak wi臋ksz膮 cz臋艣膰 dnia. A wracaj膮c do delfin贸w, to niestety zanieczyszczenie w贸d mo偶e sprawi膰, 偶e za chwil臋 wygin膮. Na chwil臋 obecn膮 偶yje w rzece od 40 do 60 ssak贸w. Cz臋sto por贸wnuje si臋 je do orek, cho膰 s膮 mniejsze i osi膮gaj膮 d艂ugo艣ci ok. 2,5 m (doros艂y osobnik). Zwierz臋ta te 偶yj膮 w sze艣ciu pa艅stwach azjatyckich i mo偶na je spotka膰 m.in.w Gangesie, rzece Irrawaddy i w艂a艣nie w Mekongu. Mekong to najd艂u偶sza rzeka na p贸艂wyspie indochi艅skim, wyp艂ywa z Chin, a p艂ynie przez m.in. Laos, Kambod偶臋, Tajlandi臋 i Wietnam. Ma d艂ugo艣膰 4350 km. Niestety to te偶 jedna z najbardziej zanieczyszczonych rzek w Azji. Poziom metali ci臋偶kich i substancji tj. DDT czy PCB wielokrotnie przekracza normy. Nic dziwnego, 偶e odbija si臋 to na zdrowiu 偶yj膮cych w niej zwierz膮t. Kolejny pow贸d spadaj膮cej liczby populacji tych zwierz膮t to powstaj膮ce na rzece kolejne tamy. Podobno budowniczy maj膮 tam zamiar wydoby膰 tysi膮ce ton ska艂 za pomoc膮 materia艂贸w wybuchowych. Tworz膮ca si臋 fala d藕wi臋ku b臋dzie tak silna, 偶e potencjalnie b臋dzie wstanie zabi膰 posiadaj膮ce bardzo wra偶liwy s艂uch delfiny. W艂adze Kambod偶y w roku 2012 zatwierdzi艂y rozci膮gaj膮c膮 si臋 na 180 km. stref臋 ochronn膮 delfin贸w kr贸tkog艂owych, od granicy z Laosem do prowincji Stung Treng oraz Kratie. Je艣li b臋dziecie w okolicy, to w艂a艣nie tam ich szukajcie.

Don Det i okoliczne wyspy to idealne miejsce na chillout i na艂adowanie baterii przed dalsz膮 podr贸偶膮. Mo偶na zalec na le偶ance w barze z widokiem na Mekong, mo偶na zawisn膮膰 w hamaku lub snu膰 si臋 w艣r贸d p贸l ry偶owych. Kto co woli 馃榿. Jak komu艣 to nie wystarcza, to w ka偶dej knajpce mo偶na zje艣膰 happy cake lub wypi膰 happy shake z marysi膮 馃お馃槀. Mo偶na te偶 w spos贸b tradycyjny zaci膮gn膮膰 si臋 dymkiem 馃き. Ale uwierzcie nam i bez tego relaks jest tu prima sort 馃槏.

W krainie 4000 wysp byli艣my w dniach 26-30 sierpnia 2019 roku.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Tw贸j adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczy膰 spam. Dowiedz si臋 wi臋cej jak przetwarzane s膮 dane komentarzy.

%d bloggers like this: