Luang Prabang cię zauroczy
Po zakończeniu Bolaven Loop postanowiliśmy od razu ruszyć sleeping busem do Vientiane, a stamtąd zwykłym busem do Luang Prabang. Łączony bilet to koszt 320 000 kip (ok. 145 zł). Sama droga trwała prawie 24h. Dodatkowo w Vientiane musieliśmy zmienić dworzec autobusowy. Za sobą mamy już kilka przejazdów autobusami w Laosie i w związku z tym mieliśmy duże obawy co do sleeping busa. Zostaliśmy mile zaskoczeni, autobus był całkiem komfortowy, dali kocyk, wodę i wilgotną chusteczkę tylko telepotało strasznie na dziurawej drodze🙈. W końcu jednak dotarliśmy do Luang Prabang, dawnej stolicy Laosu, miasta wpisanego w roku 1995 na listę światowego dziedzictwa Unesco i ponoć najpiękniejszego miasta w Laosie. Musimy się z tym…
Bolaven Loop, mała pętla na skuterze
Zrelaksowani po kilku dniach na wyspie Don Det w rejonie 4 000 wysp ruszyliśmy w dalszą drogę, ponownie do Pakse. Tym razem zdecydowaliśmy się kupić bilet na autobus turystyczny bo po ostatniej podróży na pace Kasię bolały plecy. Koszt biletu z Nakasang za osobę to 60 000 kip (ok. 27 zł), w tym łódka na ląd za 15 000 kip (ok. 7 zł.). Kilka dni wcześniej za jazdę na pace w przeciwnym kierunku zapłaciliśmy 40 000 kip (ok. 18 zł) bez łódki (za to płaciliśmy extra). Wynika, że autobus jest droższy tylko o 5 000 kip. (ok. 2,3 zł) od jazdy na pace. Wg nas niestety, drogi jak i transport w Laosie odbiegają nieco…
Kraina 4000 wysp w Laosie
Wyspa Don Det w krainie 4 000 wysp była naszym pierwszym przystankiem w Laosie. Co prawda ze względów logistycznych spędziliśmy noc w Savannakhet ale tego nie liczymy 😊. Do Laosu przyjechaliśmy z Hue (o naszym pobycie w tym mieście możesz przeczytać tutaj). Niestety nie było bezpośredniego transportu do Pakse i musieliśmy jechać przez Savannakhet. Koszt biletu to ok.50zł. za osobę. Z Hue mieliśmy wyjechać ok. o godz. 8.00. i kiedy weszliśmy do naszego autobusu, to w miejscu, gdzie teoretycznie powinno być miejsce na nasze nogi, leżały piętrzące się paczki. Musieliśmy przenieść je w inne miejsce bo inaczej jechalibyśmy z nogami pod brodą. Niestety wszystkie miejsca wyglądały tak samo. Okazało się, że…