Europa,  Polska

Dolina Baryczy

Od dawna chcieliśmy jechać do Doliny Baryczy i w końcu się udało. Dolina znajduje się na Dolnym Śląsku, na północ od Wrocławia. Największą jej atrakcją są Stawy Milickie, czyli największe skupisko stawów hodowlanych w Europie oraz jeden z najważniejszych i największych rezerwatów ornitologicznych.  Stawy hodowlane istnieją tam już od średniowiecza. Najliczniej hoduje się tam karpie, a oprócz tego liny, sumy czy szczupaki. Dolina Baryczy jest ostoją wielu gatunków ptaków, jest też przystankiem dla wielu ptaków migrujących. W dolinie możecie spotkać czaple, kormorany, dzikie gęsi, perkozy i wiele innych. Na terenie Doliny Baryczy znajdują się też rezerwaty chroniące lasy łęgowe i bagienne. W okolicy jest wiele szlaków pieszych i rowerowych, po Baryczy można też pływać kajakiem. My wybraliśmy się w kwietniu i niestety nie było tak zielono, jakbyśmy chcieli ale spodobało nam się bardzo i planujemy wrócić tam w innym terminie na kajaki i z rowerami.  Ta przyroda, cisza, spokój i mało ludzi zdecydowanie przypadło nam do gustu.

Do Doliny Baryczy pojechaliśmy dla ptaków i naprawdę było warto. Nocowaliśmy na dziko w samochodzie nad Stawem Grabownica. To jeden z największych stawów, a wokół niego biegnie szlak, jest tam też wieża obserwacyjna. Obudziły nas dźwięki przyrody, słychać było kaczki, dzikie gęsi i inne ptaki. Wstaliśmy z samego rana i jeszcze przed śniadaniem ruszyliśmy na szlak. Widzieliśmy gęsi z młodymi, kormorana wypatrującego ryb, czaple i żurawie.

Po śniadaniu ruszyliśmy dalej, szlakiem między stawami. Trzeba uważać bo większość terenu nie jest dostępna, wszędzie wiszą zakazy wstępu (tak było podczas naszej wizyty). Ilość ptaków, które można zobaczyć na stawach jest niesamowita. My widzieliśmy stado kilkudziesięciu żurawi (a może czapli?), nie będziemy udawać, że się znamy. Było też bardzo dużo łabędzi, kaczek i innych ptaszorów.

W okolicy poza ptakami można zobaczyć inne ciekawe rzeczy. W Miliczu widzieliśmy szachulcowy kościół św. Andrzeja Boboli, a w Żmigrodzie ruiny Pałacu. Pałac został spalony przez ruskich w 1945 roku. Obok pałacu stoi baszta, w której można nocować. My się nie skuliśmy, gdyż podczas tego wyjazdu testowaliśmy spanie w naszym nowym aucie.

Byliśmy też w rezerwacie Olszyny Niezgodzkie, obok wsi Niezgoda. Szlak prowadzi drogą wśród bagien tego lasu, a dalej przy drodze rosną stare dęby. Jest to część szlaku wokół Rudy Żmigrodzie zwany Szwedzką Drogą. Kiedy nadeszła pora obiadu, wjechaliśmy do polecanej w internetach Karczmy Rybnej „Ruda Żmigrodzka”. Zamówiliśmy zupę rybną oraz pierogi z karpiem i wszystko było bardzo smaczne więc możemy polecić to miejsce.

W okolicy znajdziecie nawet winnice, co my oczywiście skwapliwie wykorzystaliśmy aby uzupełnić nasze zapasy. Jako pierwszą odwiedziliśmy winnicę „de SAS”, gdzie produkuje się wina w kvevri czyli glinianych amforach, tak jak w Gruzji. Kupiliśmy też wina z winnicy „Anna” ale te nie przypadły nam do gustu.

Drugiego dnia pojechaliśmy do Rudy Milickiej i przeszliśmy ścieżką wokół Słonecznego Górnego Stawu. Z grobli na stawie ponownie widzieliśmy dużo ptaków tj. perkozy, gęsi, łabędzie i czaple. Na środku stawu jest wyspa z gniazdami czapli, wprost nie mogliśmy się oderwać od ich podglądania. Doszliśmy też do Stawu Gadzinowego, gdzie widzieliśmy wielkie stado gęsi. Cieszyliśmy się, że wzięliśmy ze sobą lornetkę bo bardzo się przydała.

Wracając do domu wjechaliśmy do Antonina, gdzie znajduje się pałac myśliwski Radziwiłłów. Pałac jest drewniany i zbudowany na planie krzyża. W środku znajduje się wysoki hol z ozdobioną głowami jeleni kolumną. Totalna masakra i nie nasz klimat. Jakoś martwe zwierzęta zdobiące ściany to nie nasza bajka. Można tam też wypić kawę ale wystrój nie zachęcał więc szybko się ewakuowaliśmy.

Ostatnim punktem naszej wycieczki do Doliny Baryczy była wizyta w restauracji LIDO na burgera z karpia i naprawdę było warto. My, co prawda, za karpiem nie przepadamy ale będąc w okolicy aż żal nie spróbować. Zdecydowanie burger smakował o wiele lepiej niż karp na wigilijnym stole. To samo było ze wspomnianymi wcześniej pierogami z karpiem.  Dolina Baryczy słynie z hodowli tej ryby i powstał nawet Kolorowy Szlak Karpia. Wykonane przez artystów z ASP we Wrocławiu  kolorowe figurki karpia wyznaczają trasę po najważniejszych atrakcjach i zabytkach, w tym po atrakcjach również dla dzieci.

W Dolinie Baryczy byliśmy 9 i 10 kwietnia 2022 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.